Sławków

Sławków to miejsce historycznej bitwy zapisanej jako „bitwa pod Austerlitz”. Przybywamy do Sławkowa – miejsca historycznej bitwy pod Austerlitz, stoczonej dn. 2 XII 1805 r. między wojskami francuskimi Napoleona I a połączonymi armiami austriacką Franciszka I i rosyjską Aleksandra I. W bitwie tej Francuzi (50 tys. piechoty, 15 tys. kawalerii, 282 działa), dzięki sprytnemu manewrowi przeprowadzonemu przez Napoleona polegającemu na pozorowanym wycofaniu prawego skrzydła pokonali wojska przeciwnika – Austriaków i Rosjan liczące 67 tys. piechoty, 16 tys. kawalerii, 300 dział. Wynikało to jednocześnie z błędu dowodzenia cesarzy rosyjskiego Aleksandra  I i Franciszka I którzy polecili Kutuzowowi nie czekać na nadejście pomocniczych korpusów lecz stoczyć bitwę. Zwycięstwo Napoleona było oczywiste, a Aleksander I uciekł po bitwie zaś Franciszek I poprosił o rozejm. 26 XII 185 r. w pokoju w Preszburgu  (w Bratysławie) Austria utraciła Wenecję, Istrię i Dalmację na rzecz Francji oraz Tyrol. Na tym miejscu stoi teraz muzeum bitwy, z pawilonem gdzie w środku można zobaczyć makietę z polem bitwy i rozstawionymi na nim żołnierzami.

Podróż po Polsce

Podróż po Polsce może przynieść naprawdę wiele ekscytujących wrażeń. Wybierając się w wakacyjną podróż po Polsce warto pojechać do kilku miejsc. Będąc w Wielkopolsce powinien być to Poznań i Wolsztyn. Jeśli chodzi o Poznań to jest to stolica województwa, która słynie przede wszystkim ze swoich koziołków. Każdego dnia punktualnie o godzinie dwunastej w południe na wierzy ratusza poznańskiego dwa koziołki uderzają się głowami. W mieście tym warto zobaczyć chociażby jezioro maltańskie, na którym co roku odbywają się różnego rodzaju zawody sportowe. Będąc w Poznaniu z dziećmi warto pójść do zoo. Miasto posiada tak zwane stare i nowe zoo, różnią się zwierzętami, jakie można tam zobaczyć. Jeśli chodzi o Wolsztyn to warto będąc w nim udać się do Muzeum Regionalnego imienia Marcina Rożka. Człowiek ten był bardzo znanym i utalentowanym rzeźbiarzem i malarzem. Pomnik pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego, który znajduje się w Gnieźnie został stworzony właśnie przez niego. Dla ludzi, kochających wiedzę warta polecenie jest Izba pamięci Roberta Kocha, który zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Przez kilka lat był on lekarzem właśnie w Wolsztynie. Izba została stworzona dla upamiętnienia jego osiągnięć i zasług dla ludzkości w dziedzinie medycyny.

Słowacja

Blisko, tanio, profesjonalnie, czyli wczasy na Słowacji. Słowacja, od lat jest ulubionym miejscem wyjazdów turystycznych Polaków. Zimą, korzystamy ze znakomitych tras narciarskich, pustych wyciągów, doskonałej bazy noclegowej. Latem, chodzimy po doskonale wytyczonych i utrzymanych malowniczych szlakach Tatr lub Wielkiej Fatry. O każdej porze roku szukamy rekreacji i zdrowia na słowackich basenach termalnych. Zwiedzamy piękne zamki, zabytkowe miasta, po prostu odpoczywamy. Słowacja, w ostatnich latach,  stworzyła ze swoich zasobów turystycznych, a trzeba przyznać, iż natura obdarzyła ją w tym zakresie niezwykle hojnie, przemysł narodowy. Stworzono doskonałą bazę noclegową, najczęściej opartą o niewielkie pensjonaty, doskonałą bazę gastronomiczną, zagospodarowano zasoby termalnych wód leczniczych. Wszystko to sprawia, iż wielu Polaków, szczególnie tych z południa kraju decyduje się wypoczynek właśnie na Słowacji.  Ceny, nawet te przeliczne z obowiązującego na Słowacji euro, wydają się przystępne, obsługa sprawna i fachowa. Czegóż więcej potrzeba do udanego odpoczynku.

Włochy

Magia słonecznej Italii. Decydując się na wczasy nad morzem mieszkańcy południowej Polski, w naturalny sposób, myślą o Adriatyku. Odległość wprawdzie większa niż do Bałtyku, ale różnica nie jest znowu aż tak duża. Drogi doskonałe, w większości autostrady, pozwalają na przejechanie trasy pomiędzy Katowicami a nadmorskimi włoskimi kurortami nad północnym Adriatykiem, w ciągu jednego dnia. Szybko, wygodnie, bezpiecznie. Po drodze, podziwiamy niezapomniane alpejskie pejzaże lub smakujemy wspaniała wiedeńską kawę, nieporównywalną z żadną inną. Na miejscu czekają na nas wspaniałe piaszczyste plaże oraz czyste, ciepłe morze. Piękna, słoneczna pogoda w miesiącach wakacyjnych jest niemal gwarantowana. Jeżeli do tego dodamy wysoki standard noclegów, wspaniałą włoską kuchnię i niepowtarzalny klimat swobody, zabawy i radości to podjęcie decyzji o wyborze miejsca wypoczynku nie nastręcza trudności. Na tych, którzy nie lubią monotonni plażowania czekają wspaniałe zabytki: te znane jak chociażby w pobliskiej Wenecji, lub te których nie znajdziemy w większości przewodników, a które są równie warte obejrzenia.

Strzelce

Do budowy swych rezydencji zamożni wielkopolscy ziemianie bardzo często angażowali najlepszych architektów swego czasu. Obok takich niemieckich sław z przełomu XVIII i XIX wieku, jak Karol Langhans, autor Bramy Brandenburskiej w Berlinie i pałacu w Pawłowicach, przy pałacu w Strzelcach pracowali też należący do niemieckiej czołówki Karol Fryderyk Schinkel i Fryderyk August Stuler. Ten ostatni – jeden z najbardziej znanych berlińskich architektów – zaprojektował samodzielnie lub wspólnie takie pałace, jak Jarocin, Margońska Wieś, Łęka Wielka i właśnie pałac w Strzelcach, zbudowany w 1844 roku dla I ryderyka von Zacha na miejscu siedziby spalonej cztery lata wcześniej. Mimo że nrchitekt odwołat się tu nie do średniowiecza, lecz renesansu, romantyczny gust dał o sobie znać przez maksymalne skomplikowanie planu i w konsekwencji bryły pałacu. Główny, piętrowy korpus ujęty dwiema krępymi wieżami, jak gdyby alkierzami, połączono korytarzową galerią z wysoką czterokondygnacyjną wieżą, w której umieszczono bramę przejazdową. Samą galerię przebudowano w późniejszym czasie. Całość efektowna, zaspokajała ambicje posiadania „feudalnej” siedziby z jej atrybutami, tak jak to sobie wówczas wyobrażano, a więc przysadzistymi wieżami-alkierzami nadającymi bryle pałacu zamkowy charakter, wysoką wieżą dającą możliwość obserwacji okolicy i zatkniętą na niej chorągwią, jak to pokazuje stara rycina. Słowem pańska siedziba jak się patrzy. Strzelce niegdyś należały do Grudzińskich. Od 1789 roku były własnością von Zachów. Później, wykupione z rąk niemieckich, przeszły do Szulczewskich. W 1930 roku Strzelce stanowiły własność Wiktora Szulczewskiego. Majątek w 1926 roku liczył 1996 hektarów i miał gorzelnię.